Kolagen – czym właściwie jest?

Czym jest kolagen

Kolagen

Kolagen (z greki: cola genno – klejorodny) to białko proste o strukturze włókienkowej, będące jednym z podstawowych budulców organizmu człowieka. Znajdziemy go w tkance łącznej, kościach, paznokciach i włosach – jest więc wszędzie, i to nie tylko w nas, ale także w organizmach innych ssaków. Mówiąc dokładniej: kolagen stanowi 1/3 masy wszystkich białek. W gałce ocznej stanowi ok. 90%, a w skórze – 70% masy tworzących ją białek. 2/5 całego naszego kolagenu tworzy skórę właściwą, która stanowi naszą barierę i ozdobę oraz spełnia wiele innych ważnych funkcji. A płyny: komórkowy i międzykomórkowy? Przecież nasze tkanki również zatopione są w niczym innym, jak w kolagenie. Kolagen nie jest czymś trwałym, cały czas się odnawia. Za jego produkcję i reperację odpowiadają chondrocyty, fibroblasty i keratynocyty, czyli komórki tkanek (kolejno): chrzęstnej, łącznej i naskórka. Dzięki nim możliwa jest stała wymiana kolagenu. Obumarłe komórki są naprawiane lub zastępowane nowymi. Okres półtrwania kolagenu to parę miesięcy. Kolagen występuje jedynie w organizmie kręgowców. Procesy metaboliczne, które umożliwiają jego powstanie, nie zachodzą w organizmach prymitywnych, ani u roślin. Mowa tu m.in. o syntezie aminokwasów przy udziale enzymów, które w swoim składzie mają m.in. jony żelaza. Potrzebny jest także kwas askorbinowy, czyli witamina C, której niedobór może osłabić powstałe włókna. Syntezę kolagenu pobudza na przykład uszkodzenie tkanek. Wówczas do miejsca rany przybywają fibroblasty, a powstająca tkanka bliznowata składa się przede wszystkim z kolagenu. Kolagen, w tkance łącznej, wypełnia też miejsca po obumarłych komórkach miąższowych.

Rola kolagenu w medycynie i kosmetologii

Białko to od dawna znajduje się w centrum zainteresowania medycyny i kosmetologii. Medycyny – gdyż stanowi podstawę tkanki łącznej, jest więc najważniejszym białkiem w organizmie człowieka. Kosmetologii – gdyż kolagen ustrojowy typu I i III odpowiada za wygląd i kondycję skóry. Już w XX w. kolagen pochodzenia zwierzęcego – wołowy lub (rzadziej) świński – stosowano w chirurgii plastycznej w celu inwazyjnego ostrzykiwania zmarszczek. Nieco później zaczęto go pozyskiwać także z ryb. Zabiegi z udziałem kolagenów naturalnych pochodzenia zwierzęcego były nietrwałe i kosztowne, a dużo z nich kończyło się powikłaniami lub odrzuceniami. Mimo to do dziś stanowią najlepszy ze sposobów na pozbycie się zmarszczki starczej. Innym zastosowaniem kolagenu było dodawanie go do kremów, maści i maseczek. Jego włókna poddawane zostawały hydrolizie, dzięki czemu skóra mogła zostać nawilżona, nie było jednak mowy o uczynieniu z kolagenu substancji czynnej. Białka wielkocząsteczkowe nie mogły bowiem przedostać się pod naskórek. Próbowano je więc dodatkowo rozdrabniać. Tak powstała „padlina peptydowa”, nadal nie mogła ona jednak przeniknąć w głąb skóry. Lekarze, kosmetolodzy i reszta specjalistów orzekła więc, że nie da się kolagenu uczynić transdermalnym. W wieku XX nikt nie pomyślał też o pozyskaniu go z żywego organizmu inaczej, niż w postaci fibrylu lub włókniny. Pogląd ten nadal jest dosyć rozpowszechniony.

Budowa kolagenu

Głównym składnikiem kolagenu jest hydroksyprolina. W przyrodzie występuje ona prawie wyłącznie w tym właśnie białku. Podobnie jak hydroksylizyna, nie powstaje dzięki procesom translacji w rybosomach, lecz hydroksyluje z proliny i lizyny, od razu stając się gotowym produktem. Proces enzymatyczny, w wyniku którego powstaje, jest bardzo interesujący i dość unikalny. Możliwy jest wyłącznie przy minimalnym nasyceniu organizmu witaminą C, o której znaczeniu była już mowa. A co w przypadku jej niedoboru? Oczywiście hydroksyprolina może wówczas nie zostać wytworzona. Zablokuje to produkcję kolagenu i przyczyni się do przedwczesnego starzenia tkanek. Szkorbut, choroba objawiająca się samoistnymi krwawieniami, chwianiem się i wypadaniem zębów oraz starzeniem się skóry, to jedna z konsekwencji niedoboru witaminy C i, co za tym idzie, kolagenu. Kolagen jest białkiem dość niezwykłym, gdyż aminokwasy, z których jest zbudowane, rozmieszczone są w łańcuchach peptydowych w sposób niezwykle regularny, zawsze tworząc trójki. Pierwsze miejsce w każdej trójce zajmuje zawsze glicyna. Za nią znajdują się inne aminokwasy, najczęściej prolina i hydroksyprolina. Regularność ta pozwala na łączenie się spirali peptydowych, helis, w potrójne helisy, czyli superhelisy. Każda z pojedynczych helis jest lewoskrętna, a wokół wspólnej osi skręca się wokół w kierunku przeciwnym, tworząc strukturę prawoskrętną. Te specyficzne układy przestrzenne noszą nazwę tropokolagenu, potrójnej heliksy, trypletu heliakalnego, molekuły kolagenu bądź 3-helisy. Konstrukcje te są zwarte i ścisłe, odporne na rozkręcanie i rozciąganie. Pozwalają na to wiązania kowalencyjne i wodorowe, które tworzone są przez hydroksyprolinę i hydroksylizynę. Dlatego tak ważna jest rola kwasu askorbinowego, czyli witaminy C. Bez niej nie może zajść proces hydroksylacji tych aminokwasów. Proces powstawania kolagenu nie jest jeszcze satysfakcjonująco zbadany i opisany. Wiadomo jednak, że odgrywa on ogromną rolę, determinując późniejszy kształt fibryli i włókien kolagenu. Jego prawidłowy przebieg stanowi więc o jakości i kondycji kolagenu. Mówiąc ogólniej, ma on wpływ na wygląd naszej skóry, zdolność organizmu do regeneracji oraz na naszą odporność. Faktem potwierdzonym, wynikającym z tego, co wiemy o powstawaniu kolagenu, jest ogromne znaczenie witaminy C. Roli jej nie można obecnie przecenić, choć niegdyś nie była dostatecznie znana. Ważne jest, aby regularnie dostarczać ją organizmowi, niezależnie od naszego wieku. Należy pamiętać, że jej obecność jest konieczna, aby proces biosyntezy kolagenu mógł mieć miejsce. A przecież kolagen to białko młodości!

Czym jest tropokolagen?

Tropokolagen, inaczej kolagen trzeciorzędowy, zbudowany jest z trzech cząstek kolagenu, które tworzą potrójną helisę. Występuje w tkance skórnej ryb. W przeszłości był wyodrębniany z odpadów rybnych, choć w postaci zdespiralizowanej. Wytwarzano z niego żelatynę spożywczą. Kolagen w postaci potrójnej helisy, który próbowano pozyskiwać z ryb, rozpadał się jednak poza organizmem, z którego go wyizolowano. Przełom nastąpił dopiero w naszym kraju. Polscy chemicy uzyskali hydrat kolagenu rybiego, który stanowił gotowy preparat kosmetyczny – nie trzeba go było uzupełniać niemal żadnymi dodatkowymi składnikami. Był przy tym wyjątkowo skuteczny. Bardzo przyswajalny w drodze procesów anabolicznych okazał się być liofilizat (COLVITA) hydratu kolagenu. Dzięki temu uzyskano zbiór przyswajalnych, wolnych aminokwasów.

Rabat 10%

Wystarczy, że w formularzu zamówienia wpiszesz kupon: RABAT10